Jak zdrowa dieta może zaprowadzić nas do śmierci, czyli kilka słów o ortoreksji.

Ortoreksja to bardzo poważna jednostka choroba zaliczana do zaburzeń odżywiania. Tak, jak i inne, czyli anoreksja czy bulimia dotyczy bardzo często perfekcjonistów, osób niezwykle ambitnych, krytycznych wobec samych siebie, na każdej płaszczyźnie życia dążących do perfekcji.

Ortorektyk to osoba, która ze zdrowej diety uczyniła prostą drogę do śmierci. Ortoreksja to przede wszystkim choroba duszy, nie ciała i trzeba ja rozpatrywać tak jak uzależnienia czy wspomniane wyżej zaburzenia. Zaczyna się w głowie, a na skutek dalszych poczynań ma niezwykle zgubny wpływ na ciało.

Schemat jest praktycznie taki sam jak u innych zaburzeń. Zaczyna się niewinnie i nikt z otoczenia, ani nawet sam chory nie zdaje sobie sprawy, jakie konsekwencje będą miały jego decyzje. Chora osoba postanawia zmienić swoje życie i wprowadzić zdrową dietę opartą na naturalnych składnikach. Brzmi to początkowo przecież bardzo pozytywnie. Wykluczenie chemii i wszelkich przetworzonych produktów jest zresztą jak najbardziej wskazane. Dla chorej osoby to jednak jeszcze za mało. Zaczyna się hurtowe wręcz wchłanianie informacji na temat odżywiania, składu i pochodzenia poszczególnych produktów. Niejednokrotnie ortorektycy mają równie wielką wiedzę na temat, jak dietetycy czy inne osoby z tej branży. Pochłaniają dziesiątki, jeśli nie setki książek, stron internetowych, a niezwykle często zawartą tam wiedzę przyjmują bezkrytycznie. Jeśli zatem w jednej książce będzie napisane, że banan jest niezdrowy, to wysoce prawdopodobne, że ortorektyk nigdy już banana nie zje. Na bazie zdobytej w ten sposób wiedzy wykluczają coraz to kolejne produkty. Bardzo często ortorektyk przechodzi na wegetarianizm. Istnieje przecież wiele informacji o niekorzystnym dla nas składzie mięs i wędlin, a także o ich zgubnym wpływie na nasze zdrowie. Następnym krokiem często jest weganizm, który wyklucza w ogóle wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego, a zatem sery czy ogólnie nabiał. Zdarza się dalej, że weganizm takiej osobie przestanie wystarczać. Wtedy często decyduje się na niezwykle restrykcyjny witarianizm, który polega na jedzeniu jedynie surowych produktów. Gotowanie czy w ogóle obróbka termiczna warzyw i owoców powoduje utratę substancji odżywczych, stąd też przekonanie, że jedzeniu ich surowych dostarczy nam więcej wartości. To jednak nie koniec. Witarianizm czy nawet już weganizm to bardzo restrykcyjne sposoby odżywiania, które, aby były zdrowe, wymagają dużej wiedzy i odpowiedzialności. Kolejne modyfikacje bez takowej wiedzy mogą spowodować duże szkody dla organizmu.

Ortorektyk potrafi ograniczyć swoje menu do zaledwie kilku produktów, które jedyne uznaje za pewne, zdrowe i ekologiczne. Całą swoją dietę będzie opierał jedynie na nich, a to jak wiadomo, nie jest już zdrowe w ogóle.

Ortorektyk bardzo surowo traktuje samego siebie. Takie akurat zachowanie dotyczy pozostałych także zaburzeń jak anoreksja czy bulimia. Chory nagradza się i karze. Jeśli nie uda mu się oprzeć pokusie i zje jakiś zakazany produkt, wyznacza sobie karę, którą zazwyczaj jest wykluczenie z diety jakiegoś produktu. Co zaskakujące dla zdrowej osoby, a dla chorej jak najbardziej logiczne, nagrodą także jest wykluczenie kolejnego produktu.

Ortorektyk to osoba zdyscyplinowana, która wszystko robi perfekcyjnie. Jeśli zaplanowała sobie posiłek na 12 w południe, to zje go o tej, a nie innej porze.

Ortorektyk to bardzo często samotnik, co bierze się zresztą z jego trybu życia. Całe jego życie kręci się wokół odżywiania. Potrafi spędzić wiele godzin na układaniu menu i przyrządzaniu posiłków. Potrafi rezygnować z pracy, jeśli uważa, że ma ona jakikolwiek zgubny wpływ na jego plan żywienia. Wreszcie, potrafi rezygnować ze znajomych, jeśli zauważy w nich tylko jakikolwiek przejaw kpiny, ignorancji czy złości.

Ortorektyk to osoba bardzo ciężko chora, która wymaga opieki specjalistów. Przede wszystkim potrzebuje kontaktu z psychiatrą czy psychoterapeutą, która zadba o jego psychikę. Długotrwałe głodzenie organizmu, niedostarczanie odpowiedniej ilości substancji odżywczych doprowadza do wyniszczenia organizmu. Zaczyna się od osłabień, zawrotów głowy, omdleń. Później następuje wypadanie włosów, zębów, pogorszenie wzorku, pamięci, osłabienie koncentracji, u kobiet zanik miesiączki. Serce nie ma siły bić, płuca nie są w stanie normalnie pracować. To skrajny, ciężki, ale bardzo prawdopodobny stan, do jakiego doprowadzają się ortorektycy. Niezbędna jest fachowa opieka lekarza.

Paradoksem całej tej choroby jest to, że jednym lekarstwem na nią jest zdrowa dieta. Nie ma tabletek, zastrzyków, cudownych receptur. Ortorektyk musi po prostu się normalnie, zdrowo i racjonalnie odżywiać. Musi być pod stałą opieka dietetyka i lekarza.

W obecnych czasach w zasadzie nie powinien dziwić fakt, że występuje taka choroba jak ortoreksja. Torpedowani jesteśmy ze wszystkich stron informacjami o tym, że trzeba być szczupłym, zdrowym i pięknym. Idealnym. Perfekcyjnym. Wszyscy chcemy być jak panie z okładek. Uśmiechnięte, zdrowe, tryskające energią, przyciągające spojrzenia. W zwykłych czasopismach czytanych w kolejkach do dentysty czy fryzjera znajdziemy dziesiątki diet, które mają nam w cudowny sposób przywrócić urodę i zdrowie. Ludzie, a zwłaszcza kobiety XXI wieku czują ogromną presję i wręcz przymus bycia perfekcyjnymi. Z takiej presji jest bardzo krótka droga do właśnie zaburzeń odżywiania.

Ortoreksja statystycznie najczęściej dotyka kobiety z zamożnych środowisk. Jedni mogą powiedzieć, że takim kobietom się nudzi i wymyślają sobie choroby. A może właśnie one na każdym kroku słyszą, że mają być idealnymi matkami, żonami, po prostu perfekcyjnymi w każdym calu kobietami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.