Domowe sposoby na niestrawność

Ogromną część reklam emitowanych w telewizji to te mówiące o wszelkiego rodzaju „tabletkach na wszystko”. Znajdziemy tabletki na nadwagę, na bóle głowy, na zgagę, na przeziębienie. Sporo z nich to środki na niestrawność czy wspomnianą zgagę. Takie reklamy mówią mniej więcej tak: „Siedziałeś przez święta przy stole bez przerwy, jadłeś bez umiaru wszystko i w każdych ilościach? To nic, weź tabletkę. Bóle przejdą i będziesz mógł jeść dalej.” Nie prościej byłoby powiedzieć: „Nie jedz tyle. Zachowaj umiar.”? Byłoby pewnie krócej, ale nikt by na tym nie zarobił. Nie dajmy sobą manipulować. Reklamowane są środki na wszystko z wyjątkiem zdrowego rozsądku. Nie jest normalne objadanie się bez umiaru, a potem związane z tym dolegliwości.

Byłam kiedyś świadkiem sceny takiej tragiczno-komicznej. Poniedziałek Wielkanocny. Cała rodzina zebrała się około 12 w południe przy suto zastawionym stole. Podano polski standard- rosół, a następnie ziemniaki, kotlety schabowe, do tego bigos, raczej mało warzyw. Kiedy kotlety zostały zjedzone, na stole pojawiła się pieczona kaczka. 2 godziny później wszyscy ledwie siedzieli już z przejedzenia, a głowa rodziny wstała od stołu, wyszła na chwilę z pokoju. Wróciła z jednym z reklamowanych środków na niestrawność i każdej osobie podała po jednej tabletce. Po pół godzinie na stole pojawiły się kolejne kotlety… Czy to jeszcze śmieszne, czy już tragiczne?

Oczywiście niestrawność nie dotyczy tylko osób objadających się. Może także spotkać osoby żyjące w pośpiechu, jedzące w biegu. Niekiedy niestrawność spowodowana jest poważniejszymi problemami związanymi z układem pokarmowym, a zwłaszcza z żołądkiem. Wówczas jednak należy udać się do lekarza i rozpocząć leczenie.

Kiedy już nas dopadnie ta niestrawność, to straszne uczucie ucisku, wzdęcia, zgaga, nie sięgajmy od razu po tabletki. Jest szereg naturalnych metod, które nie zaszkodzą dodatkowo naszej wątrobie, nie mają skutków ubocznych, nie uzależniają, a do tego kosztują wielokrotnie mniej.

Najprostszym chyba sposobem jest wypicie szklanki wody z sokiem z cytryny. Pomoże to w produkcji kwasu żołądkowego, co z kolei poprawi trawienie i bardzo pozytywnie wpłynie na samopoczucie. Woda powinna być letnia, nie gorąca, ani też nie zimna.

Pomogą oczywiście zioła. Tak powszechna i wszystkim znana mięta jest doskonałym sposobem na niestrawność. Pomagała naszym babkom, dlatego pomoże i nam, i to o wiele lepiej niż parafarmaceutyki. Do ziół pomagających w walce z niestrawnością należy zaliczyć także rumianek, koper włoski i natka pietruszki. Można także wybić filiżankę zwykłej, czarnej, gorzkiej (!) herbaty z plasterkiem imbiru. Podobnie jak zioła jest on od dawna już stosowany w walce ze zgagą i niestrawnością. Pozytywnie wpływa na trawienie, ponadto rozgrzewa.

Niektórzy polecają także ocet jabłkowy. Jeśli faktycznie się przejedliśmy i nie czujemy się ogólnie mówiąc zbyt dobrze, wypijmy jedną łyżkę octu rozcieńczoną w szklance wody.

Ciekawym sposobem jest także żucie goździków lub kuleczek ziela angielskiego. Można na niektórych stronach poczytać o osobach, które się „wkręciły” w ten dobroczynny nałóg.

Ponadto zbawienny wpływ na nasz układ pokarmowy ma także kminek. W miarę możliwości warto go dodawać do przyrządzanych przez nas potraw. Nie tylko wzbogaci smak, ale i ułatwi trawienie.

Dobrym rozwiązaniem jest także zastosowanie głodówki, przynajmniej jednodniowej. O zaletach głodówek warto na pewno napisać osobny artykuł. Jest ich wiele, ale jak łatwo się domyśleć, pomogą po ciężkim dla żołądka dniu.

Oczywiście należy trzymać się tej złotej zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Nawet, jeśli znajdziemy złoty środek na niestrawność, nie oznacza to, że od teraz możemy się objadać bez umiaru. Warto zatem pamiętać o prostych zasadach:

– unikaniu dań ciężkostrawnych i tłustych,

– unikaniu objadania się,

– zachowaniu umiaru w piciu kawy i alkoholu,

– spokojnym spożywaniu posiłków, żuciu dokładnie każdego kęsa,

– unikaniu zbyt dużej ilości soli, a także produktów wysoko przetworzonych.

Te krótkie zasady pozwolą uniknąć niestrawności, ale także różnych innych przykrych dolegliwości, a w przyszłości nawet chorób.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.